Nowy Sącz: 40 rocznica powstania NSZZ „Solidarność”

 40. rocznicę podpisania w Gdańsku Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ „Solidarność” obchodzono w Nowym Sączu 30 sierpnia br. Uroczystości rozpoczęły się mszą św. o godz. 10:30 odprawioną w intencji Ojczyzny i „Solidarności” w Kościele Matki Bożej Niepokalanej na Osiedlu Millenium. Koncelebrze przewodniczył Ksiądz Prałat Czesław Paszyński – proboszcz tej Parafii. W wygłoszonej homilii ks. Wojciech Brożek, podkreślił rolę jaką odegrał powstały w 1980 r. ruch „Solidarności” w odzyskaniu wolności i niepodległości naszej Ojczyzny.

Przypomniał także słowa Ojca Świętego Jana Pawła II wygłoszone na Placu Zwycięstwa w Warszawie w 1979 r. „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”, które dały asumpt do przebudzenia się Polaków i powstania rok później Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”.

            Po zakończonej Eucharystii uczestnicy, na czele z pocztami sztandarowymi, przemaszerowali pod Pomnik Solidarności gdzie zgromadzili się internowani i więzieni działacze sądeckiej „Solidarności”, władze samorządowe miasta Nowego Sącza, powiatu i województwa małopolskiego, parlamentarzyści, byli i obecni działacze „Solidarności” oraz mieszkańcy miasta Nowego Sącza.

            Po wysłuchaniu hymnu państwowego, w okolicznościowym przemówieniu kierownik sądeckiego Oddziału Krzysztof Kotowicz podziękował wszystkim tym, którzy tworzyli NSZZ „Solidarność”, którzy byli więzieni i internowani, podkreślając ich poświęcenie, trud i doznane krzywdy. Przypomniał także znaczenie Porozumień Sierpniowych - „Powstanie Solidarności przyczyniło się do wielkich zmian nie tylko w Polsce, ale i w Europie” - podkreślił. Zwrócił także uwagę, że ważną rolę w powstaniu „Solidarności” odegrał Kościół Katolicki, a szczególnie papież Jan Paweł II.

            Okolicznościowe przemówienie wygłosił także Andrzej Szkaradek legendarny przywódca sądeckiej „Solidarności”. - „(...) Po 1989 roku do dzisiaj często zadaję sobie pytanie o przyczyny co się stało z 10 milionowym Związkiem z roku 1980, roku polskich nadziei. Dlaczego po Okrągłym Stole i ponownym zarejestrowaniu NSZZ „Solidarność” stan członków Związku w Polsce zmniejszył się i wynosił 1/4 stanu z 1981 roku. Komuniści wprowadzając stan wojenny skutecznie zniszczyli entuzjazm polskiego społeczeństwa, szczególnie zabrano mu nadzieję na lepsze życie, życie bez nakazów i zakazów, bez okłamywania społeczeństwa mogącego posiadać wolne związki zawodowe. Większość działaczy po represjach i wyjściu z więzień nigdy się już nie włączyła do działalności społecznej. Było to następstwem roli Służby Bezpieczeństwa z nadania funkcjonariuszy PZPR-owskich, która skutecznie, nieraz szantażem na przesłuchaniach po aresztowaniu zmuszała do podpisywania tzw. lojalek. Wielu z nich podpisało zobowiązanie do współpracy jako tajny współpracownik, jedni ze strachu, a byli też tacy co dla pieniędzy czy stanowiska. (...) Komunizm oszukał tysiące, a zastraszył miliony. Największe straty moralne i finansowe ponieśli ci, co nie zginali karku w stanie wojennym, ale też po okrągłym stole, z chwilą wprowadzania reform gospodarczych, prywatyzacji i likwidacji przedsiębiorstw państwowych przez liberalno-lewackie kolejne ekipy rządowe III RP.(...) W okresie transformacji gospodarczej powstawało wiele przedsiębiorstw prywatnych, zakładali je głównie towarzysze z cichym przyzwoleniem tajnych służb PRL-owskich i to oni też znajdowali tam zatrudnienie. Miejsca w nich nie było dla działaczy „Solidarności”, zwalnianych z pracy, zresztą w wielu tych zakładach do dzisiaj nie ma organizacji związkowej, a większość z pracowników jest zatrudnionych na płacy minimalnej. Trudno się dziwić, że wzwiązku z tym znakomita większość Polaków postanowiła się nie wychylać i zrezygnowała ze swojej aktywności społecznej i politycznej, by nie narażać siebie i rodziny. Bo tak było bezpieczniej. W związku z brakiem lustracji i dekomunizacji III RP okazała się łaskawa nie tylko dla konfidentów, ale głównie dla członków PZPR i funkcjonariuszy bezpieki. Ofiary komunizmu, wszyscy co ponieśli straty mieli prawo domagać się elementarnej sprawiedliwości, nazwania zła po imieniu i ukarania winnych. Wolna Polska nie spełniła ich oczekiwań. Kiedy nadchodzi nadzieja, zawsze ktoś musi przeszkadzać. Myślę, że znowu „Solidarność” powinna mieć coś do powiedzenia. Obawiam się, że jeżeli tego nie zrobi to znowu w dzisiejszej rzeczywistości do władzy powrócą nie tylko „resortowe dzieci”, ale już inne pokolenie „resortowe wnuki i prawnuki”. Jaśniejszym punktem w tym okresie były dwa lata rządów Prawa i Sprawiedliwości 2005-2007 oraz wybór w 2005 roku Lecha Kaczyńskiego na prezydenta RP, który w tym okresie szczególnie postawił na suwerenność kraju i upomniał się o rzetelną politykę historyczną. Pierwszy raz po drugiej wojnie światowej zadbano o godne miejsce w historii żołnierzy Armii Krajowej i Powstania Warszawskiego oraz żołnierzy wyklętych. Pierwszy raz ktoś upomniał się o członków 'Solidarności”, represjonowanych, którzy przeszli internowania i więzienia” - powiedział. Podkreślił także, że po objęciu rządów przez Prawo i Sprawiedliwość w listopadzie 2015 roku, a wcześniej wygraniu w maju tego roku wyborów prezydenckich przez Andrzeja Dudę, rząd Prawa i Sprawiedliwości zrealizował prawie wszystkie postulaty NSZZ „Solidarność” niezrealizowane od 1989 roku. Na zakończenie zwrócił się z apelem do młodych historyków o zainteresowanie się najnowszą historią dopóki żyją jeszcze jej uczestnicy. - (…)Ostatnio przeglądając swoją oraz IPN-owską dokumentację 40 lecia NSZZ „Solidarność” przypomniałem sobie fakty, za którymi stoją konkretne znane z imienia i nazwiska osoby, konkretne daty, nazwy organizacji, które jednak muszą być opisane i poparte dokumentami historycznymi, a które znajdują się i są dostępne w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej.” (…) Potrzebne to jest dla obecnych już nowych, młodych elit politycznych i potomnych, by nie powtórzyła się smutna i tragiczna historia Polski po 1944 roku przez 1956, 1970, 1976 rok czy wprowadzenie stanu wojennego oraz patologie gospodarcze III RP i by były przestrogą dla przyszłych pokoleń – powiedział.

            Następnie, by uczcić pamięć tych, którzy tworzyli „Solidarność”, tych którzy cierpieli, poświęcili zdrowie, a niekiedy nawet życie w walce z komunistyczna władzą, złożono kwiaty pod Pomnikiem Solidarności. Kwiaty złożyli m.in: internowani i więzieni działacze „Solidarności” na czele z Andrzejem Szkaradkiem, przedstawiciele Oddziału Nr 1 na czele z Krzysztofem Kotowiczem, posłowie na Sejm - Patryk Wicher, Arkadiusz Mularczyk i Jan Duda, marszałek województwa małopolskiego Witold Kozłowski, przedstawiciele władz miasta Nowego Sącza oraz Powiatu Nowosądeckiego, przedstawiciele Rady Miasta Nowego Sącza i Rady Powiatu Nowosądeckiego, przedstawiciele środowisk kombatanckich, służb mundurowych oraz organizacji związkowych.

            Zarówno we mszy św. jak i w tej części uroczystości wzięły udział poczty sztandarowe: organizacji związkowych NSZZ „Solidarność” – PKP Cargo S.A., Newag S.A., Nadleśnictwa Stary Sącz oraz TOKAI COBEX Polska Sp. z o.o.

Na zakończenie, tradycyjnie zgromadzeni odśpiewali hymn „Solidarności”.


Grażyna Święs

Nowy Sącz, 31.08.2020 r.