Polskie huty w polskie ręce!

W czwartek, 21 listopada br., dzień przed rozpoczęciem procesu wygaszania Wielkiego Pieca w ArcelorMittal Poland Oddział w Krakowie hutnicy pikietowali przed siedzibą wojewody małopolskiego. Niepewni swej przyszłości hutnicy liczą na pomoc rządu poprzez zablokowanie niekorzystnej z punktu widzenia polskiego hutnictwa polityki europejskiej. Szansą mogłaby być też próba przejęcia hut przez skarb państwa.

Sytuacja w hucie i w całym Krakowie jest gorąca, choć już w nocy z piątku na sobotę rozpocznie się proces wygaszania działalności Wielkiego Pieca. Nie gasną jednak nie tylko spory wokół tej decyzji, ale i nadzieje na uratowanie miejsc pracy. Nie pomaga brak jasnej deklaracji zarządu firmy – która z jednej strony w oficjalnych wypowiedziach zapowiada, że wyłączenie ma charakter czasowy, a z drugiej nie jest w stanie nawet w przybliżeniu określić planowanego terminu zakończenia tej operacji. Bez wątpienia społeczne i gospodarcze skutki tych decyzji będą boleśnie odczuwalne nie tylko dla pracowników huty, ale i dla wielu firm i ich pracowników współpracujących przez lata z hutą, a także globalnie dla całego Krakowa i Małopolski.

Stąd też w czwartek, 21 listopada w samo południe przed siedzibą Urzędu Wojewódzkiego zgromadziło się kilkuset pracowników huty, a także przedstawicieli innych zakładów z Krakowa, Małopolski i Śląska. Po raz kolejny wyrazili swoje oburzenie zaistniałą sytuacją, wzywając zarząd firmy do jak najszybszej zmiany decyzji. Wojciech Grzeszek, szef Małopolskiej „Solidarności” przypominał, że choć AMP jest firmą prywatną, to działa w Polsce i interesem Polski jest ochrona miejsc pracy w naszym kraju.

Protestujący przekazali na ręce Wojewody Małopolskiego Piotra Ćwika petycję skierowaną do Premiera Mateusza Morawieckiego, w której domagają się większej aktywności rządu m.in. na forum europejskim w kierunku większej ochrony własnej produkcji przemysłowej poprzez prowadzenie odpowiedniej polityki celnej, a także zmiany polityki klimatycznej, której ofiarą staje się głównie przemysł ciężki w krajach Europy środkowej.

Skrywane nadzieje uczestników protestu obudził Ryszard Majdzik wzywając do odkupienia od AMP polskich hut przez skarb państwa. Jego zdaniem tylko takie rozwiązanie zapewni odbudowę pozycji hutnictwa w Polsce. Zgromadzeni wielokrotnie skandowali podczas pikiety „Polskie huty w polskie ręce!”

Decyzja o czasowym wygaszeniu Wielkiego Pieca jest nieodwołalna. Teraz należy zrobić szybko, by to wyłączenie miało rzeczywiście charakter czasowy i by trwało jak najkrócej. Nie należy przy tym zapominać, że finalne decyzje nie zapadają w Krakowie, czy Warszawie ale w Luksemburgu i przede wszystkim w głowie pana mieszkającego przy luksusowej Kensington Palace Gardens w Londynie.

Adam Gliksman, fot. P. Witkowski